Chciałabym, żebyśmy w tym poście opisali swoje doświadczenia z przebiegu kontroli skarbowej w Waszych firmach.
Jakieś wskazówki, uwagi – może mieliście jakieś nietypowe sytuacje, jak sobie radziliście z kontrolującymi, jak przygotowaliście się do kontroli skarbowej?
Każdy, kto ma już tę „przygodę”
za sobą, może przekazać wiele cennych uwag i wskazówek tym, którzy jeszcze nie mieli „przyjemności”, spotkać się z urzędnikami kontroli skarbowej.
Jest to na pewno wielki stres, oj jest…
Sama już doświadczyłam kilka takich kontroli nie tylko przez urzędników skarbowych, ale też ZUS a także PIP.
Uwierzcie mi, że czasem człowiek traci rozum podczas takiej kontroli, zwłaszcza na samym początku… należy jednak pamiętać, że musimy sobie z tym radzić poprzez profesjonalne podejście do wykonywanych czynności, opanowanie oraz rozmowę z urzędnikiem na odpowiednim poziomie.
W czasie kontroli musisz od pierwszej chwili wykorzystywać wszystkie swoje szanse oraz prawa, to zdecydowanie „wojna nerwów i stresu” – wygrywa ten silniejszy i mądrzejszy
Musimy do kontrolerów zachować „dystans”, oni nie przyszli z ofertą handlową, nie da się z nimi negocjować, dogadać, nie dają się też brać na litość…
Jeżeli ktoś nie jest odporny na stres, istnieje duże prawdopodobieństwo, że sobie nie poradzi podczas takiej kontroli.
Ja mam taką zasadę, że w każdym roku podatkowym sporządzam sobie krótką „politykę księgowości„ – operacji księgowych np.:
- opis rodzaju DG , specyfiki firmy;
- jakie wydatki zaliczane do poszczególnych kolumn PKPiR ( wg rozporządzenia w sprawie prowadzenia PKPiR);
- jakie prowadzone są w firmie ewidencje (z podaniem podstawy prawnej);
- jak naliczana jest amortyzacja ( z podaniem podstawy prawnej);
- kiedy zastają wypłacane i w jakiej formie (gotówka, przelew) wynagrodzenia (z podaniem podstawy prawnej oraz wskazaniem np: oświadczenie pracowników);
- podstawy prawne w temacie przychodów, kosztów innych…;
- obowiązujące wskaźniki, podstawy różnych naliczeń za dany rok.
Po kilku latach jest jak znalazł… przepisy prawa podatkowego tak często się zmieniają, że po jakimś czasie, zerkając w dane dokumenty, zastanawiamy się czy faktycznie mamy prawidłowe naliczenia, rozliczenia, czy mogliśmy zaliczyć dany wydatek do kosztów, czy też nie…
Łatwiej nam też rozmawiać z urzędnikami w czasie kontroli, mamy podstawy prawne, oraz argumenty na swoją obronę w razie pytań kontrolującego i przy składaniu wyjaśnień. Nie biegamy nerwowo do wszystkich szafek, regałów szukając ustaw i rozporządzeń jakie obowiązywały w danym roku.
W żadnym wypadku nie możemy kwestionować działań kontrolujących, nie możemy się też upierać w pewnych kwestiach wykazując zdenerwowanie, emocje, złość… że czegoś się od nas żąda, oczekuje.
Z jakimi ograniczeniami musimy się liczyć?
- Nie możemy skorygować wszystkich deklaracji.
- Nie powinniśmy występować o interpretację przepisów podatkowych.
- Nie wolno nam robić nic, co utrudniałoby przeprowadzenie kontroli.
Konsekwencje nieprzestrzegania tych nakazów mogą być poważne.
Do obowiązków podatnika w czasie kontroli należy:
- udostępnienie ksiąg podatkowych, akt i innych dokumentów;
- przedstawienie na żądanie kontrolujących tłumaczenia na język polski dokumentacji sporządzonej w języku obcym;
- umożliwienie – nieodpłatnie – filmowania, fotografowania, dokonywania nagrań dźwiękowych oraz utrwalania stanu faktycznego za pomocą innych nośników informacji, jeżeli film, fotografia, nagranie czy informacja zapisana na innym nośniku może stanowić dowód lub przyczynić się do utrwalenia dowodu w sprawie;
- udostępnienie gruntów, budynków, lokali i pomieszczeń;
- udzielanie w wyznaczonym terminie wyjaśnień dotyczących przedmiotu kontroli;
- zapewnienie kontrolującym warunków do pracy, w tym w miarę możliwości udostępnienie samodzielnego pomieszczenia i miejsca do przechowywania dokumentów.
Nasze doświadczenia z kontroli w firmie – te śmieszne… i mniej śmieszne
Pamiętam, kiedyś podczas kontroli w zakresie rozliczania podatku VAT miałam kilka takich sytuacji, że odniosłam wrażenie, iż kontrolujący nie bardzo znają przepisy prawa podatkowego i odpuszczają nie drążąc dłużej tematu.
Zdaję sobie sprawę, że to sporadyczne przypadki, ale się zdarzają
Warto znać przepisy prawa, ustawy, rozporządzenia… choćby w zakresie w jakim dotyczą działalności naszej firmy.
Oto jeden z nich:
Kontrolujący otrzymali wszystkie niezbędne dokumenty i rejestry.
Sprawdzają, pytają…
Ja odpowiadam, wyjaśniam…
Chcieli potwierdzenia zapłat do faktur kosztowych, czy w prawidłowym terminie odliczono podatek naliczony od należnego, wertuję te wyciągi, zakreślam, wszystko jest ok.
Nagle mnie olśniło… zobaczyłam zapłatę za Fa VAT RR dla rolnika, któremu naliczyłam podatek ryczałtowy i odliczyłam go, ale zapłaciłam w terminie późniejszym niż 14 dni, pomyślałam … no tak, teraz to „kaplica”, mają mnie
Wiecie co zrobiłam… kiedy mnie o to zapytali, że nie miałam prawa odliczyć tego podatku, bo zapłata nastąpiła w terminie późniejszym niż 14 dni, zdecydowanie i z podaniem podstawy prawnej mówię:
„Mamy podpisaną z rolnikiem umowę na dostawę produktów rolnych, w której termin zapłaty został określony na 30 dni, jeżeli umowa zawiera termin późniejszy możemy odliczyć ten podatek od należnego, tak wynika z Art.116 ust.6 ustawy???”
Robiąc przy tym delikatne zdziwienie
– „Co… przynieść te umowy?”
Nie chcieli ich mówiąc: „Nie, nie trzeba, skoro Pani je ma, to jest OK.”
A ja oczywiście takiej umowy nie miałam.
Gdyby chcieli, to bym im dała… następnego dnia
Czasem można kontrolujących zaskoczyć… i po prostu odpuszczają, bo albo sami nie są pewni czy to my mamy rację, czy to oni nie do końca ogarnęli przepisy prawa… hihihihi
Recent Comments